pomijajac: moja psychiczna rozsybke, niezdolnosc do jakiegokolwiek działania, chec ucieczki gdzies daleko w zapomnienie, gniew matki ktory spycha mnie na dno, samotnosc ktora wypelnia mnie do szpiku kosci, i mdlosci kotre mnie nawiedzaja jak probuje to wszystko ogarnac myslami -
to smiało moge powiedziec ze wszystko jest jak w najlepszym porzadku!
bo przeciez smutek i zaduma nad swoim losem jest taka odstraszajaca dla ludzi, wiec powinnam jej zaprzestać, prawda? bo w koncu chce wreszcie miec przy sobie kogos, komu zaufam i kto bedzie mi w stnaie pomóc.
heh chyba sama w to nie wierze.
ale niech bedzie.
bede sie szczerzyc i udawac ze wszystko jest w porzadku.
bo przeciez nic takiego sie nie dzieje, poprostu zycie mi sie wali.
co to było.
phe.
przekroczylam ta magiczna linie. ta, za ktorej juz samemu wyjsc nie mozna. ale nie ma nikogo kto mi pomoze. nie ma. i samym nawolywaniem odstraszam tych, ktorzy byliby w stanie mnie z tego stanu wyciagnać. ale kto by sie zainteresował taka zdesperowana histeryczka? ;]
Devious Comments
--
"Glok loved storms! He'd sit an' watch an' laugh through the whole thing. I miss him." Squee, goblin cabin hand
I popieram koment wyżej - jak dobrze, że cię ominął Mokon
--
"For instance, even on days we tear up
Just like a normal day, the sun will rise and then set again"
GReeeeN - "Setsuna"
--
You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one...
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
mam nadzieje ze Mokon nie wykonczył cie zbyt mocno
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
--
"Glok loved storms! He'd sit an' watch an' laugh through the whole thing. I miss him." Squee, goblin cabin hand
mam nadzieje ze jednak sie bawiles w miare mozliwosci.
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
--
"Glok loved storms! He'd sit an' watch an' laugh through the whole thing. I miss him." Squee, goblin cabin hand
Previous Page12Next Page