Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

Run Away 2nd

Fri Dec 19, 2008, 1:50 PM
  • Mood: Neglect
  • Listening to: Chiasm- Isolated
  • Reading: Uciekinierka - Lau Evelyn
  • Watching: Persona / Leon
  • Playing: in my mind.
  • Eating: nothing
  • Drinking: caffee
przeczytalam to co napisalam do tej pory i stwierdzilam ze nic dziwnego ze nikt juz sie do mnie nawet nie odezwie.
ja sama bym sie skresliła na dziendobry.

wlasnie tak sie czuje.
skresliona.
z zycie szkolnego.
z zycia rodzinnego.
z zycia towarzyskiego.

nie ma.
nie ma juz nic.
ochlapy, pojedyczne nadzieje.
nic wiecej.
ech...


jestem zmeczona.

spedzam 8 godzin na sen. o conajmniej 4 za duzo.
i budze sie zmeczona. trudno otworzyc mi oczy, jakbym tarła je śniąc.

jestem zmeczona soba i swoja aspołecznoscia.
jestem zmeczona ludzmi, z ktorymi nie potrafie sie porozumiec.
jestem zmeczona tym, ze bliska mi osoba juz nie jest mi bliska.

i ze najblizsza jest tak daleko.

za daleko.


chce uciec. to pragnienie z dnia na dzien staje sie coraz wyrazniejsze. dlaczego ? dlaczego ja?

Devious Comments

love 2 2 joy 1 1 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
:iconrinoa-neko:
a jesli sie utopiłam ?

--
nyu?


My English is suck.
sorry. :cry:
:iconrinoa-neko:
nigdy mi to przez mysl nie przeszło:* musialabym juz wszystkie zmysły postradać ;] :*

--
nyu?


My English is suck.
sorry. :cry:
:iconzombik:
Nie utopiłaś się.

--
You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one...
:iconrinoa-neko:
skad ten wniosek ?

--
nyu?


My English is suck.
sorry. :cry:
:iconrinoa-neko:
ale nie wydaje ci sie ze taka juz moja natura?

--
nyu?


My English is suck.
sorry. :cry:
:iconkuroi-torikago:
Nie, nie wydaje mi się, że jest to Twoją naturą. Nie byłaś taka, więc o jakiej naturze mówisz? Łatwo znaleźć sobie wytłumaczenie: "taka jestem" i koniec kropka, ale nad wszystkim się pracuje.. :) Po prostu nikomu się nie chce ';pracować', wolą usiąść i sterczeć w miejscu...
Pomyśl sobie, ze ja również czuje się jak dno, nie mam wianuszka żądnych znajomych w pobliżu siebie, nie mam z kim wyjść na miasto by się świetnie bawić, Od zawsze miałam słabo z kontaktami innych w realu no i w necie również, ale jakoś się nie załamuje i idę dalej. Choć przychodzi czasem ta depresja, ale żyć trzeba, bo po co rozmyślać, nad czymś nad czym nie masz wpływu?

--
"Love and kindness are foreplay of betrayal.
That’s why I don’t want to be loved by anyone.
I try to be invisible and unwanted stuff.
Then I may feel much calmer than now."
Juuyonsai no Knife - the GazettE
:iconrinoa-neko:
no patrz, to jestesmy w identycznej sytuacji. ja tez nie mam nikogo takiego, jedynie znajomosci ktora odzywaja sie w czasie kryzysu, i przyjazn z ososba, ktora ma blizsza osobe, z ktora spedza prawie 20 h na dobe, a ja jestem dla niej jedynie miłym/niemiłym urozmaiceniem od czasu do czasu.
nie wiem czemu nagle poczułam sie w przyjazni jak przedmiot. oneechan, moze ty mi powiesz czemu?

--
nyu?


My English is suck.
sorry. :cry:

Journal History

Site Map