bo chodź w to nie wierzymy, to każdy z nas podświadomie wie ze każde miasto, to inny świat.
nie wiem , co wybiorę.
mam raptem miesiąc na podjecie decyzji. jak zawsze, zbyt mało czasu, a tyle zobowiązań.
trudno podjac decyzje. jak zwykle zbyt trudno dla mnie. pewnie podejmę ją lekkomyślnie, nie patrząc na to, co zostawiam.
i nie jestem tak nastawiona entuzjastycznie, jak dwa lata temu - i moze dlatego jest mi tak ciezko?
coz, tak czy inaczej wlasnie to zajmuje moj aktualny czas i tlumaczy brak nowych prac *pomijajac oczywiscie szkole, ktora zajmuje 2/3 mojego czasu (wliczajac w to sen -.-)* podjecie kolejnej "decyzji zycia".
-_-' cholernie irytujace.
Devious Comments
BTW: Trzymaj się, pomyśl sobie, że zawsze może być gorzej.
--
Reality isn't kind. Everything doesn't work out the way you want it to. That's why... - Squall
Pamiętaj, żeby wybrać, to co sprawi, że będziesz szczęśliwa. Chrzanić to, że ta decyzja jest taka 'ważna' - każda inna będzie równie ważna. I mimo, że wpłynie na całe Twoje życie - kogo to obchodzi - podchodź do tego spokojnie. Zawsze możesz zawrócić, podejmując kolejną decyzję życia
Pamiętaj - to Twoje życie i możesz z nim zrobić cokolwiek chcesz, możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz - brzmi naiwnie, ale to prawda.
--
You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one...
--
'we all want to fuck ourselves and rape the world' ♥
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
--
Reality isn't kind. Everything doesn't work out the way you want it to. That's why... - Squall
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
tez chce miec taka sile dedukcji^^
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
boje się ryzykować- zaryzykowałam z Kielcami, i szczerze ci się przyznam ze nie wyszło mi to na dobre. A zakładałam, ze będę tu szczęśliwa. a czuje się, jakbym miała więcej blizn niż po spędzeniu w białym połowy życia.
jestem spokojna, aż zatrważająco obojętna.
to niepokojące, ale nie dla mnie. popadam w obojętność, patrząc na wszystko płytko, nie próbując dopatrzeć się wad, by się nie zniechęcić. oszukuje się by łatwiej było mi podjąć decyzje.
jeden plus- tam gdzie się przenoszę, mam sporo sklepów H&M
--
nyu?
My English is suck.
sorry.
Previous Page123Next Page